Bardzo trudne przypadki, podobnie jak stopy reumatyczne w zaawansowanym stadium. U tej chorej doszło do kompletnej destrukcji stawów sródstopia II- V w obu kończynach.  Uniemożliwiło to chorej obciążanie stóp w pełni tzn obciążania przodostopia.  Od dłuższego czasu od ok 10 lat chód chorej był jakby piętowy, tzn. podczas chodzenia nie mogła obciążyć przodostopia.  Następowało coraz większe utrudnienie w poruszaniu się. Dolegliwości bólowe nasilały się.

Zdesperowana chora trafiła do mnie.

Wykonałem destrukcyjną operację Fawlera, tzn resekcję zniszczonych stawów  śródstopno-palcowych. Zmieniłem całkowicie sposób obciążania stopy. W sytuacji kompletnego zniszczenia stawów przez RZS, łuszczycy czy innych chorób układowych, wielokrotnie nie ma możliwości uratowania stawów. Należy uwolnić stopę, spowodować możliwość jej obciążania bez bólu.

Wydaje się chorym, że usunięcie stawów może dać gorszy efekt, jednak nie. Okazuje się, że jest to jedyne wyjście prowadzące do przywrócenia możliwości obciążania całej stopy. Pamiętam zachowanie tej chorej po zakończeniu leczenia.

Weszła i powiedziała:
„Panie doktorze, a teraz chciałabym panu zatańczyć”.

I wykonała stawanie na palcach, ruch przypominający taniec.
Wzruszenie i u pacjentki i u mnie było nieuniknione.

I to jest piękne.